Portal Vincenzowski

  • Zwiększ rozmiar czcionki
  • Domyślny  rozmiar czcionki
  • Zmniejsz rozmiar czcionki
Główna Relacje festiwalowe Relacje festiwalowe Pokaz filmu "Cienie zapomnianych przodków" w Muzeum Narodowym w Krakowie

Pokaz filmu "Cienie zapomnianych przodków" w Muzeum Narodowym w Krakowie

Email Drukuj PDF
Ocena użytkowników: / 0
SłabyŚwietny 

1 kwietnia 2011 r. odbył się pierwszy z zaplanowanych przez Muzeum Narodowe w Krakowie pokazów filmowych: "Cienie zapomnianych przodków" S. Paradżanowa. Słowo wstępne o kinematografii ukraińskiej, postaci reżysera oraz ciekawych okolicznościach powstania filmu wygłosił Krzysztof Krzyżanowski – znany krakowski reżyser, operator i producent filmowy.

Powiedział: Huculszczyzna przyciągała artystów, wśród nich także reżyserów filmowych, stąd nie dziwi fakt, że na temat Hucułów i ich krainy powstało wiele filmów, w tym fabularnych. Film "Cienie zapomnianych przodków" jest nazywany filmem kultowym. Był to bowiem pierwszy film o Huculszczyźnie nakręcony po wojnie. Jego twórcą był Ormianin – Sergiej Paradżanow, urodzony w 1924 r w Tibilisi. Paradżanow początkowo zajmował się malarstwem i muzyką, później przez 20 lat pracował jako asystent w wytwórni filmowej im. O. Dowżenki w Kijowie. Przez fakt, że nie chciał produkować filmów propagandowych jego filmy nie mogły trafić na ekran. Sytuacja zmieniła się w 1964 r., kiedy to przypadła 100. rocznica urodzin znanego ukraińskiego pisarza M. Kociubyńskiego. Na fali odwilży i zainteresowania ludem powstał scenariusz oparty na powieści Kociubyńskiego "Cienie zapomnianych przodków". Prace nad filmem trwały 2 lata. Niestety zaostrzenie cenzury spowodowało, że film nie mógł zostać wyświetlony w ZSRR. Szczęśliwie produkcja trafiła na Zachód gdzie zdobyła aż 28 nagród, w tym na festiwalu filmowym w Wenecji.

Znaczenie symboli i elementów kultury huculskiej w filmie objaśnił P. Kłapyta: Film ten jest pełen obrazów obrzędów huculskich i symboliki, które się w nich kryją. Przedstawiono w nim zwyczaje związane z gospodarką pasterską obrzędowością weselną, bożonarodzeniową i pogrzebową w wykonaniu autochtonicznej ludności huculskiej. Szczególną wartość zwłaszcza dla folklorystów odgrywa muzyka towarzysząca obrzędom i innym ważnym okolicznościom z życia wsi. Reżyser wybrał spośród miejscowych najlepszych muzykantów i śpiewaków huculskich, których zabrał na nagrania studyjne do Kijowa. Wiele z tych przykładów nagrań stanowi jedyne zachowane archiwalne źródło do poznania muzyki powojennej Huculszczyzny (dawny taniec trisunka, melodie wygrywane na fłojerze, echokania pasterskie i żałobne hołosinia, wykonywane przy zmarłym).

images/relacje/008.jpgimages/relacje/009.jpgimages/relacje/010.jpg
Opracował: P. K.

Poprawiony: niedziela, 10 kwietnia 2011 20:07