Portal Vincenzowski

  • Zwiększ rozmiar czcionki
  • Domyślny  rozmiar czcionki
  • Zmniejsz rozmiar czcionki
Główna Relacje festiwalowe Relacje festiwalowe Wernisaż wystawy i Wieczór Vincenzowski w Krośnie

Wernisaż wystawy i Wieczór Vincenzowski w Krośnie

Email Drukuj PDF
Ocena użytkowników: / 1
SłabyŚwietny 

14 kwietnia br. odbył się w Muzeum Podkarpackim w Krośnie wernisaż wystawy pn. "Huculszczyzna jako inspiracja twórczości i filozofii Stanisława Vincenza", przedstawiającej – na ponad pięćdziesięciu archiwalnych fotogramach ze zbiorów Andrzeja i Joanny Vincenzów oraz huculskich rodzin – Stanisława Vincenza na dawnej polskiej Huculszczyźnie. Wystawie fotografii towarzyszyła ekspozycja huculskich strojów, zdobień, sprzętów domowego użytku i wyposażenia, pochodząca z prywatnych zbiorów (ponad 80 obiektów huculskich i 30 ikonograficznych). Słowo wstępne wygłosił Robert Kubit – kurator wystawy, a zarazem pracownik Muzeum Podkarpackiego i jeden ze współorganizatorów Międzynarodowego Festiwalu Huculskiego "Słowiańska Atlantyda".

Po wernisażu miał miejsce Wieczór Vincenzowski, na który składało się powitanie i krótkie omówienie biografii Stanisława Vincenza przez Jana Gancarskiego (dyrektora Muzeum Podkarpackiego w Krośnie), wykład Dariusza Dyląga (Akademia Wychowania Fizycznego w Krakowie) Czytając Vincenza – odbiór Twórcy i dzieła w środowisku współczesnych krajoznawców, jak również dwie diaporamy: Jacka Wnuka (portal KarpatyWschodnie.pl) Powidoki z Karpat i Witolda Grodzkiego (Koło Przewodników przy Oddziale PTTK w Krośnie) Wokół Bystreca. Łącznie w całej imprezie wzięło udział ok. 80 osób.

Burzliwą dyskusję w kuluarach wzbudził wykład, którego autor zauważył ze smutkiem, iż jedynie nieliczni współcześni krajoznawcy, odkrywający ponownie dla polskiego turysty Karpaty Wschodnie, czytają Vincenza (ze zgromadzonych na sali osób tylko jedna przeczytała tetralogię Na wysokiej połoninie). Już wydanie pierwszego tomu w 1936 r. spotkało się z krytycznym omówieniem autorstwa Władysława Krygowskiego, według którego jej polszczyzna nie była dostosowana do tematu. Wśród wad Krygowski wymienił także nieumiejętność oszczędzania słowa i rozwlekłość niektórych partii, a wrażenie ogólne podobne jest do wrażenia, jakie zostawia symfonia Beethovena w przeróbce fortepianowej: brak jej barwy instrumentów i dynamiki wielogłosowej.

images/relacje/036.jpgimages/relacje/039.jpgimages/relacje/040.jpgimages/relacje/037.jpgimages/relacje/034.jpgimages/relacje/035.jpgimages/relacje/033.jpgimages/relacje/038.jpgimages/relacje/031.jpgimages/relacje/026.jpgimages/relacje/029.jpgimages/relacje/027.jpgimages/relacje/028.jpgimages/relacje/032.jpgimages/relacje/030.jpg
Oprac.: M.O.

Poprawiony: wtorek, 19 kwietnia 2011 14:46