Nabożeństwo w intencji Stanisława Vincenza i pochód do grobu na Salwatorze

środa, 08 czerwca 2011 20:31 Janosik
Drukuj
Ocena użytkowników: / 0
SłabyŚwietny 

W sobotni poranek 21 maja 2011 r w jednym z najstarszych kościołów Krakowa - Najświętszego Salwatora, została odprawiona uroczysta Msza Święta w intencji Stanisława i Ireny Vincenzów. Mszę odprawił Ksiądz Infułat Jerzy Bryła - duszpasterz środowiska artystów, przyjaciel rodziny Vincenzów, który 20 lat temu chował prochy Stanisława Vincenza na Cmentarzu Salwatorskim. Ksiądz Infułat wspominał o swoich związkach z Huculszczyzną, które zawdzięcza rodzicom, wspominał pisanki huculskie którymi zachwycał się na Wielkanoc.

Po zakończonej liturgii barwny pochód z trembitami huculskimi na czele ruszył na Cmentarz Salwatorski, gdzie zatrzymaliśmy się przy grobie Zosi Florys i przy mogile Stanisława i Ireny Vincenzów. Nad mogiłą zabrzmiały sygnały połonińskie wygrywane na trembitach i rogach przez Jurę Tafijczuka, Mikołaja Iliuka, Michajła Forgila i Piotra Kłapytę. które według słów Profesora Macijewskiego na pewno usłyszał w niebie Stanisław Vincenz.  Modlitwę za duszę Stanisława i Ireny Vincenzów poprowadził ksiądz Infułat Jerzy Bryła. Przy grobie głos zabrali Profesor Jacek Nikorowicz-wnuk Józefa, słynnego kompozytora, który apelował aby nie zapomnieć wielkiego dziedzictwa wielokulkturowej Huculszczyzny, Profesor Ihor Macijewski powiedział, że "Huculszczyzna to centrum Europy i prawdziwa Słowiańska Atlantyda Stanisława Vincenza, a Kraków to "zachodnia stolica Huculszczyzny", skąd wywodziło się sporo badaczy i miłośników tego terenu. Z tego środka Europy widac najlepiej Europę i może dlatego właśnie Vincenz był jednym z inicjatorów wspólnej Europy".

Profesor Mirosława Ołdakowska- Kuflowa przypomniała naczelną idee jaką Vincenz widział w w opisywaniu, upamiętnianiu Huculszczyzny. "Vincenz protestował kiedy jego epopeje nazwano dziełem etnograficznym, w którym znajdować się miały jedynie wspomnienia o czymś co minęło, chociaż zdawał sobie sprawę, że to już ostatnie ślady wielkiej archaicznej kultury sięgajęcej starożytności. Widział w tym jakąś wielką całość, wielką myśl  którą w tej kulturze  był kult i pamięć o przodkach, która ogniskowała wszystkie obrzędy i myśli. Całe dzieło Vincenza można potraktowac jako wielka ideea kontaktu z tym co najwartościowsze w tradycji naszych przodków. Dziś świętujmey dzień kontaktu z przodkami naszej Rodziny Vincenzowskiej".

Oksana Kicyła, która wraz z córką Ewą opiekują się grobem Vincenzów zwróciła się z apelem o renowacje krzyża przy mogile.

W imieniu Hucułów głos zabrał Mikołaj Iliuk mówiąc: "Mój pradziad Mychajło Sliwczuk narodził się w tym samym roku co Stanisłąw Vincenz w 1888, huculi mówią, że jak ktoś ma w swojej dacie narodzednia trzy ósemki to musi być osobą wyjątkową. Ja sam pytałem wielu Hucułów kim był Vincenz dla Huculszczyzny? Odpowiedź jest prosta kto przeczytał dzieło "Na Wysokiej Połoninie" ten wie że ten człowiek wywyższył kulture huculską. Jeszcze wspominają po górach, że był to bardzo dobry człowiek, kto pracował u Vincenzów ten dobrze zarabiał, a sam Stanisław często dawał podarki dzieciom"

images/relacje/138.jpgimages/relacje/139.jpgimages/relacje/140.jpgimages/relacje/141.jpgimages/relacje/142.jpg

Poprawiony: wtorek, 21 czerwca 2011 12:35