Komitet Honorowy Pamięci Stanisława Vincenza

środa, 19 stycznia 2011 15:57 Didko
Drukuj
Ocena użytkowników: / 0
SłabyŚwietny 

W ramach działań organizacyjnych Międzynarodowego Festiwalu Huculskiego „Słowiańska Atlantyda” został powołany Komitet Honorowy Pamięci Stanisława Vincenza. Do udziału w Komitecie zaprosiliśmy wybitnych, zasłużonych przedstawicieli życia publicznego, świata kultury i nauki. Celem Komitetu Honorowego jest przybliżenie zapomnianej twórczości i myśli Stanisława Vincenza, jak również poparcie inicjatywy ustawienia popiersia Vincenza w centrum Krakowa - Miasta wybranego przez prekursora integracji europejskiej. Inicjatywa ustawienia popiersia Stanisława Vincenza jest szczególnie uzasadniona w roku 2011, który będziemy obchodzili w Polsce jako Rok Czesława Miłosza. Obu artystów łączyła wieloletnia przyjaźń i współpraca. Vincenz miał ogromny wpływ na kształtowanie postawy twórczej Miłosza, który określił go mianem „ostatniego mędrca XX wieku.”

Inicjatorem nazwania ulicy lub placu oraz ustawienia popiersia Stanisława Vincenza w Krakowie jest redaktor miesięcznika "Kraków" i autor książki Stanisław Vincenz - pisarz uniwersalnego dialogu Jan Pieszczachowicz.

„Realizacja tej szczytnej idei jest głęboko uzasadniona z punktu widzenia interesów kultury i nauki polskiej oraz stosunków pomiędzy Europą Wschodnią i Zachodnią”.

Członkowie Komitetu Honorowego - więcej informacji o członkach komitetu - przyciśnij fotografię

Głos w sprawie upamiętnienia postaci Stanisława Vincenza w Krakowie

Prof. dr hab. Mirosława Ołdakowska-Kuflowa

(Katolicki Uniwersytet Lubelski Jana Pawła II)

Stanisław Vincenz był człowiekiem niezwykle zasłużonym dla polskiej kultury. Doktorat w zakresie filozofii uzyskał przed pierwszą wojną światową we Wiedniu, gdzie studiował. Rozprawa przygotowana z myślą o habilitacji spłonęła w czasie tejże wojny wraz z dworem w Krzyworówni i, niestety, autor nigdy już jej nie odtworzył. Można się tylko domyślać, iż po odzyskaniu przez Polskę niepodległości przewód habilitacyjny zostałby przeprowadzony na jednym z polskich uniwersytetów, z którym mógłby się związać poprzez pracę naukową. Prócz rozległej wiedzy filozoficznej Vincenza cechowała go głęboka wiedza etnograficzna, o czym świadczy przedwojenna publikacja o zaczątkach pisma u niepiśmiennych Hucułów, powojenna eseistyka oraz dzieło życia Na wysokiej połoninie. Bogate zbiory etnograficzne, gromadzone przez tego badacza, a dotychczas nie wykorzystane, znajdują się w archiwum Vincenza przechowywanym w bibliotece Narodowej im. Ossolińskich, przekazane tam przez rodzinę. Gdy w czasie drugiej wojny światowej Vincenz znalazł się na Węgrzech, prowadził tam wykłady o starożytnej Grecji, jej kulturze, literaturze i filozofii, adresowane przede wszystkim do polskiej młodzieży, która tam się znalazła, w szczególności do młodych żołnierzy z oddziałów, które wycofały się na Węgry. Organizacyjną bazą dla tego przedsięwzięcia był Instytut Polski w Budapeszcie. Jako należący do klasyków polskiego dwudziestowiecznego eseju, Vincenz jako znawca wielu dziedzin wiedzy humanistycznej przede wszystkim wypowiadał się w tej formie. Jednakże jego świetne eseje filozoficzne, dotyczące kultury ludowej, kultury starożytnej Grecji, literatury polskiej oraz europejskiej, pisane były zawsze po uprzednich głębokich studiach dotyczących problematyki, którą poruszał. Jako przykład może posłużyć esej poświęcony serbskim pieśniom epickim, w którym autor zdradza znajomość najnowszych w owym czasie badań dotyczących kultury oralnej i utworów powstających według rządzących nią zasad. Przebywając już na emigracji, był doceniany przez wiele środowisk kulturalnych i naukowych. Udokumentowanych zostało 25 odczytów wygłaszanych w różnych krajach Europy Zachodniej, w których dzielił się z słuchaczami swą wiedzą z zakresu filozofii, kultury greckiej, literatury, kultury ludowej, kultury polskiej, chasydyzmu.

Prócz stale pogłębianej i uzupełnianej wiedzy cechował Vincenza wielki patriotyzm, któremu dał wyraz między innymi walcząc jako ochotnik w czasie wojny polsko-bolszewickiej. Niestety miejsca, z którymi był najbardziej związany, nie należą obecnie do Polski. Trudno tego wybitnego pisarza i humanistę upamiętniać we Lwowie, któremu poświęcił cykl esejów ukazujących międzywojenny Lwów intelektualny, w tym swoje spotkania i dyskusje z przyjaciółmi, wybitnymi naukowcami, zwłaszcza z lwowskiej szkoły matematycznej. Wprawdzie na bocznej ścianie szkoły w Kołomyi, dawnego polskiego gimnazjum, pozwolono zawiesić tablicę upamiętniającą fakt, iż był uczniem tejże szkoły. W Słobodzie Rungurskiej, wiosce położonej na Pokuciu, gdzie się urodził, stoi nieduży obelisk upamiętniający miejsce, gdzie przyszedł na świat. W końcu w Bystrzcu (ukr. Bystrec), na skrawku ziemi, gdzie stał dom Vincenza, umieszczono wiosną ubiegłego roku kamień z pamiątkową tablicą oraz krzyż.

Nie ma jednak żadnego miejsca w Polsce upamiętniającego tego wielkiego humanistę. Co prawda mieszkał on przez kilka lat (od przełomu lat 1923/1924 do 1930 r.) w Milanówku pod Warszawą i w samej Warszawie, jednak stolicy nigdy nie polubił, a rozczarowany przemianami po przewrocie majowym 1926 r. wycofał się z życia publicznego i osiadł na Huculszczyźnie. Warszawa, jego zdaniem, nie uwolniła się od pewnych cech, jakich miasto to nabrało pod zaborem rosyjskim. Kraków był mu znacznie bliższy emocjonalnie jako miasto dawnej Galicji, w której kultura nie doznała tak silnego zniewolenia jak pod zaborem rosyjskim czy pruskim. W Krakowie wreszcie poznał swoją żonę, Irenę.

Warto również wspomnieć o związkach Stanisława Vincenza z osobami reprezentującymi niejako Uniwersytet Jagielloński, gdy ten myśliciel i pisarz przebywał już na emigracji. We Francji zaprzyjaźnił się z drem Lucjanem Bendą, orientalistą urodzonym w 1907 r. w Krakowie, który przed wojną odbył studia w dziedzinie orientalistyki w Uniwersytecie Jagiellońskim i w Paryżu oraz był asystentem w Uniwersytecie Jagiellońskim. Vincenz pod jego kierunkiem zaczął się uczyć języka arabskiego w celu odnalezienia wpływów sufickich (mistycznie nacechowany ruch, istniejący w ramach religii muzułmańskiej) na Dantego, a o takich wpływach był przekonany. O znajomości i związkach z Juliuszem Kleinerem świadczy zachowana korespondencja z lat 50. Znacznie obfitsza jest korespondencja Vincenza z Mirosławem Ogórkiem, który był asystentem Juliusza Kleinera, został aresztowany za antykomunistyczną postawę, a potem trafił do szpitala psychiatrycznego, co uchroniło go wprawdzie od więzienia, ale spowodowało depresję. Vincenz prowadził z nim podtrzymującą na duchu korespondencję, przysyłał paczki, starał się o książki dla niego, mobilizował innych do pomocy, między innymi Giedroycia oraz Miłosza.

Pierwsza wojna światowa stanęła na przeszkodzie rozwoju kariery naukowej Vincenza. Druga wojna i jej skutki sprawiły, że w kraju nie było miejsca dla wielu światłych i mądrych ludzi, w tym dla wszechstronnie wykształconego i posiadającego ogromną wiedzę Stanisława Vincenza, który mógłby i w normalnych warunkach powinien oddziaływać na młode pokolenia swoich rodaków. Sądzę, że ludziom takim jak on pokolenia żyjące w wolnej Polsce winne są pamięć i szacunek.

Więcej informacji o Stanisławie Vincenzie: M. Ołdakowska-Kuflowa, Stanisław Vincenz – biografia, wyd. Towarzystwo Naukowe KUL, Lublin 2006, ss. 369.

Poprawiony: czwartek, 22 listopada 2012 20:22